Uwaga na oszustów!

Oszuści działają zarówno w sieci, jak i poza nią, a ich metody są coraz wymyślniejsze. Nie dajmy się naciągnąć! ...................WALCZMY, OSTRZEGAJMY, UNIKAJMY......................

Wpisy

  • czwartek, 17 października 2013
  • sobota, 05 października 2013
    • Uwaga na dziwne linki

       

       "Tragiczny wypadek w centrum, dwie osoby nie żyją." 

       Od jakiegoś czasu na facebooku krąży link do filmiku o tragicznym wypadku. Rzekomy filmik pokazuje zdjęcia z owego wypadku, a tytuł informuje, że wypadek zdarzył się w centrum miasta i są dwie ofiary śmiertelne. No i gdzie tu przekręt? Otóż, kiedy chce się go odtworzyć, wyskakuje nowe okno informujące o braku kodeka i gdzie go można pobrać. Gdy się go pobierze, dostanie się darmową "paczkę" wirusów, albo wyskoczy okno, gdzie trzeba zweryfikować swój numer telefonu, a wtedy zostaniemy automatycznie zapisani na płatną subskrypcję, gdzie każdy sms będzie nas kosztować ponad dwa złote. 

       Dokładniejszy opis przekrętu pokazuje ten filmik z you tobe zatytułowany:
      " Tragiczny wypadek w centrum, dwie osoby nie żyją." 

       http://www.youtube.com/watch?v=ba6leBofUXA


      źródło: demotywatory.pl


      Dlatego uważajcie na co klikacie bo albo stracicie kasę albo zainfekujecie swój sprzęt :-/

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      sobota, 05 października 2013 15:38
  • wtorek, 10 września 2013
    • Tropem tajemniczej firmy "Jet Pet"

      Witam,
      Z pewnością już większości z was znane jest oszustwo związane z darmowymi zwierzętami z Kamerunu, choćby za sprawą tego bloga. Niestety temat ten powraca jak bumerang bo pojawiają się kolejne oszukane w ten sposób osoby. 
      W tym wpisie nie będę jeszcze raz pisać o tym samym i przytaczać kolejne historie, a zajmę się firmą "jet pet", która rzekomo transportuje zwierzęta za granicę. Do napisania tego tekstu przyczynił się jeden z komentarzy umieszczony pod wpisem "Yorki z Kamerunu za darmo?"
      Gość napisał:


      Miałem podobną sytuację ale z papugami Zako 1 lub 2 szt 350 lub 700zł. Treść identyczna jak z yorkami . Moją uwagę zwrócił fakt ,ze wpłatę trzeba dokonać przez Westernunion do Kamerunu do firmy która nie ma nic wspólnego z Jet Pet ?, no i nazwa Jet Pet pisze sie Jet Pets i ma siedzibę w Australi a nie w Kamerunie.Na moje pytania odpowiadali ,że nie mam sie tym przejmować ,że wszystko jest jak najbardziej prawidłowe.Pisała do mnie niby Pani doktor z Belgii Lind Moss z adresu: lindabinte@yahoo.com; która dostała awans i musi pozbyć sie ptaków.Bądżcie czujni i nie dajcie się nabierać oszustom.

      Otóż próbowałam znaleźć wspomnianą firmę "Jet pet", niestety bez powodzenia, ale za to znalazłam prawdziwą firmę "Jetpets", która nie ma nic wspólnego z poprzednią i rzeczywiście działa w Australii. I kolejna ciekawostka: nie znalazłam do nich maila, ale za to był podany dokładny adres i telefon. A oto strona prawdziwej firmy:

      http://www.jetpets.com.au

      Pod powyższym adresem można znaleźć wszelkie informacje o prawdziwej firmie transportującej zwierzęta i w razie jakichkolwiek wątpliwości można do nich zadzwonić lub napisać list, by uzyskać informacje. Tak więc jeśli chcecie sprowadzić zwierzę zza granicy i miły pan lub pani napisze wam maila, że zarejestrował(a) pieska, kotka czy inne w "Jet Pet" to... W sumie to sama nazwa powinna być podejrzana bo prawdziwa firma nazywa się "Jetpets", oba człony pisane są razem i kończą się na "s". I nawet jeśli pomimo waszych wątpliwość miły pan lub pani będzie was zapewniać, że wszystko jest w porządku, to na 100% nie jest bo "Jet pet" nie istnieje, a "Jetpets" nie posługuje się dziwnymi mailami.

      I zapamiętajcie na zawsze: Niema czegoś takiego jak "Jet pet", prawdziwej firmie transportowej nie powinno się płacić przez Western Union, prawdziwa firma nie posługuje się dziwnymi mailami, a jak będą straszyć sądami to trzeba olać ich bo nic nam nie zrobią.

      Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać więcej waszych wątpliwości i że oszukanych osób będzie coraz mniej :-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (58) Pokaż komentarze do wpisu „Tropem tajemniczej firmy "Jet Pet"”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 września 2013 13:50
  • sobota, 29 czerwca 2013
    • Chcesz zarobić 10% od każdej aukcji?

       I jak zwykle grzebiąc w sieci znalazłam informacje o kolejnym oszustwie, oszustwie związanym z aukcjami internetowymi. Polega ono na tym, że otrzymujesz maila z propozycją, by wystawić czyjąś aukcję na Allegro. Propozycja jest taka, że jeśli wystawisz te aukcje to zarobisz po 10% od każdej. Zazwyczaj są to aukcje na spore sumy i któż by się nie skusił, w szczególności, gdy ma np kłopoty finansowe? Chyba każdy by chciał tak sobie zarobić :-)

      Ale już na samym początku powinna zapalić się czerwona lampka. No bo po co ktoś daje ci propozycję zarobienia na takiej aukcji, sam nie może sobie wystawić? 

      Poniżej przedstawię historię internauty, który dał się naciągnąć. Historia znaleziona na demotywatorach:

       

      Pewnego dnia napisał do mnie na maila człowiek, który za wystawienie aukcji na allegro miał płacić mi 10% za każdą. Ponieważ miałem i nadal mam, kłopoty finansowe, skorzystałem. Wystawiłem dla niego dwie aukcje, które poszły za sporą sumkę pieniędzy. Kupujący wpłacili na konto tego człowieka kwotę. Owy pan zwrócił mi jedynie koszty aukcji i dał następną do wystawienia, której na szczęście nie wystawiłem. Teraz okazuje się, że mam problemy ja, a nie on, otóż po otrzymaniu pieniędzy do dziś dnia nie wysłał im towarów. Bekał będę ja, bo konto było moje, a policja uznała, że maile od tego pana, potwierdzające że to on był zleceniodawcą, są zbyt słabym dowodem. Po paru dniach spamu usunął maile i nic nie ma z nim kontaktu, jedynie w panoramie firm widnieje jego nazwisko i adres, zgodny z danymi do przelewu. Ludzie! Nie bądźcie tacy głupi jak ja, nie dajcie się jeśli ktoś wam taki interes proponuje. Poszła się walić przyszłość, studia itd. Ja za to będę siedział, a pan Robert S. naciągnął kolejne głupie jak ja, osoby na swoją sztuczkę. Uważajcie.

       

      źródło: http://demotywatory.pl/4159966/Wlasna-glupota 

      Więc uważajcie na siebie i nie dajcie się naciągnąć bo chęć szybkiego zarobku może się tragicznie skończyć :-/

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Chcesz zarobić 10% od każdej aukcji?”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      sobota, 29 czerwca 2013 17:27
  • niedziela, 23 czerwca 2013
    • Nigeryjski szwindel - czyli oszustwa internetowe

      Surfując sobie po internecie znalazłam demot traktujący o internetowym oszustwie związanym z sprzedażą i wysyłką sprzedanych przedmiotów. 

      Z sieci dowiedziałam się, że jest to oszustwo nigeryjskie lub nigeryjski szwindel (afrykański szwindel) polegający na wyłudzeniu pieniędzy i nie tylko. Oszuści często kontaktują się za pomocą poczty elektronicznej, rzadziej telefonicznie, stosują grę psychologiczną, by wyłudzić jak najwięcej pieniędzy. Charakterystyczna tutaj jest łamana angielszczyzna, jaką się posługują.

      Przykładem jest przestępstwo związanego z "kupnem" sprzętu wystawionego na aukcji internetowej, więc pokrótce go opiszę: Oszuści działają tak samo, jak opisano wyżej, chcą żeby wysłać dany sprzęt za granicę i oferują nawet więcej pieniędzy za to. No kto by się nie skusił? Wysyłają ci lewy przelew, grożą jeśli nie wyślesz im sprzętu, a potem przepada wszystko. Więcej tutaj: http://demotywatory.pl/4154509/Uwaga-Internetowe-oszustwo


      Przestępstwa tego typu są dobrze znane policji w naszym kraju, lecz bardzo trudne, wręcz jest złapanie przestępców gdyż najczęściej działają poza Unią Europejską (Afryka).

      Na stronie http://www.policja.pl Można znaleźć dokładny opis oszustwa, jak działają i wyłudzają kasę przestępcy stosując sztuczki psychologiczne, oraz to, jak nie dać się naciągnąć. Opis też można pobrać w PDF: http://www.policja.pl/portal/pol/1218/39219/ 

      Ja raz dałam się naciągnąć na tego typu oszustwo, co opisałam w drugim wpisie, mam nadzieję, że dając tego typu informację choć trochę osób uda mi się uchronić przed stratą pieniędzy i nie tylko :-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Nigeryjski szwindel - czyli oszustwa internetowe”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 czerwca 2013 14:33
  • środa, 14 listopada 2012
    • Call Center jako oszustwo? Cóż, wszystko jest teraz możliwe...

      Przeglądając internet znalazłam pewien artykuł na onecie. Sądzę, że jest ważny i z pewnością jak rozpowszechni się tą informację to uchroni się więcej osób przed oszustwem. Zacytuję teraz fragment:

       

      "Anna Ł. o mały włos nie przypłaciła tego zawałem. Uratowała ją rodzina i sąsiadka z naprzeciwka, bo to dzięki niej dowiedziała się o innych poszkodowanych przez call center. Mówiła, że z powodu takich umów nie warto tracić zdrowia.

      - Ale jak ja mogłam dać się tak omotać, przecież zawsze o wszystko szczegółowo wypytywałam i sprawdzałam na własną rękę?! – łamiącym się głosem pyta 45-letnia mieszkanka Warszawy. Wydawało się, że kto jak kto, ale ona nie da się nabrać na żadne chwyty pracowników telefonicznych biur obsługi klienta. – To był pierwszy i ostatni raz – zarzeka się do dziś. Ile tego było? – Niedużo, bo niecałe tysiąc złotych rocznie. Ale umowa miała obowiązywać przez kilka lat, o czym się dowiedziałam, kiedy przyszło odebrać przesyłkę – skarży się pani Anna.

      Telefony od pracowników call center odbierała już od kilku lat i zawsze wszystko było w porządku. Miły głos w słuchawce proponował usługi, zachwalał produkty, zapraszał do przetestowania nowych modeli. Owszem dopytywała o to i owo, niekiedy także, co zapisane jest w umowie drobnym drukiem. Ale za każdym razem ostatecznie jednak stanowczo odmawiała - tak na wszelki wypadek, dla zasady, dla świętego spokoju.

      Aż pewnego dnia, Anna Ł. nadal opowiada o tym podniesionym głosem, zadzwonili z firmy X. Krótka prezentacja oferty, niebywałych korzyści, możliwego upustu, a na koniec uprzejma prośba o zweryfikowanie danych osobowych. – Do głowy by mi w ogóle nie przyszło, że numer dowodu i pesel, który wtedy podałam wpisane zostaną automatycznie do umowy, o istnieniu której w ogóle nie miałam pojęcia – wspomina. Do czasu. Kiedy po kilku dniach zadzwonił do drzwi przedstawiciel tej samej firmy i poprosił o podpis na fakturze, zawahała się. - Ale jaki podpis? Ale na co ta zgoda? O co dokładnie chodzi? – dopytywała podniesionym głosem.

      - Jak to? Przecież zgodziła się Pani na montaż, ekipa ma przyjść w najbliższych dniach. Tylko proszę jeszcze podpisać. Ooo, tu, właśnie tu – zdążyła usłyszeć w odpowiedzi, zanim z całej siły trzasnęła drzwiami.

      - Na początku byłam w szoku. Jakby gdzieś obok wybuchł granat. Siedziałam jak na szpilkach i modliłam się, żeby nie przyszło żadne wezwanie do zapłaty na usługę, której nawet nie zamawiałam  - mówi. Była roztrzęsiona i nie mogła spać. Znajomi pytali, co się stało? Czy może nie jest chora? - Zawsze taka spokojna, a teraz cała roztrzęsiona. Jak nie ja – wspomina.

      Szczegółowych statystyk dotyczących nieuczciwych praktyk call center nikt nie prowadzi, ale z danych Stowarzyszenia Konsumentów Polskich wiadomo, że tylko od lipca br., kiedy uruchomiono doradztwo także za pośrednictwem maila, spłynęło ponad 8,4 tys. wiadomości: próśb, pytań, skarg. Większość dotyczy pracy biur obsługi klienta dla sektora usług telekomunikacyjnych i bankowych. - Jeżeli chodzi o przykład najczęstszej złej praktyki, to jest to wprowadzanie w błąd co do warunków umowy, udzielanie  nierzetelnych informacji. W efekcie inne warunki klient otrzymuje podczas rozmowy telefonicznej, a inne w pisemnym potwierdzeniu warunków - mówi Maja Beca, prawnik i koordynator projektów Stowarzyszenia Konsumentów Polskich, które powstało w 1995 roku.

      Statystycznie takich przypadków będzie przybywać, bo jak wynika z raportu firmy IDC „Polish UC&C and Call Center Market Research Update, 2012" polski rynek w latach 2011 – 2016 będzie rósł w tempie 20 proc. rocznie, by za cztery lata osiągnąć wartość 140 mln dolarów. W tym czasie obroty generowane tylko przez sektor rozwiązań contact center podskoczą o około 24,5 proc. rocznie."

      Cały artykuł można przeczytać tutaj:

      http://biznes.onet.pl/uwazaj-ta-rozmowa-moze-cie-slono-kosztowac,18493,5298282,3323181,212,1,news-detal

      No cóż, nie ma sposobu, by uchronić się od oszustw tego typu, jak i innych. Najlepszy sposób to bycie czujnym i jak jak najszybsze zakończenie rozmowy z kimś, kto wydaje się podejrzany.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Call Center jako oszustwo? Cóż, wszystko jest teraz możliwe...”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      środa, 14 listopada 2012 10:38
  • środa, 31 października 2012
    • Czy tzw. "umowy śmieciowe" to oszustwo?

      Witam, miałam się zająć dalszym ciągiem oszustów z Kamerunu, ale znalazłam coś, co jest tak naprawdę oszustwem działającym w świetle prawa. Chodzi dokładniej o umowy o dzieło, umowy zlecenia oraz fałszywe samozatrudnienie. Poruszyłam ten temat ponieważ rozpoczęła się kampania przeciwko tego typu praktykom. Przejdźmy teraz do rozwinięcia tematu:

       

      Cóż, wielu ludzi podpisuje tzw. umowy śmieciowe gdyż jest to ich jedyna droga do zdobycia środków pieniężnych. Niestety takie umowy nie przewidują składek na przyszłą emeryturę, urlopu wypoczynkowego, świadczeń zdrowotnych, w tym zwolnienia chorobowego, możliwości obrony przed Sądem Pracy, szans na wzięcie kredytu. Poza tym nie ma dni wolnych od pracy, czas, jaki przepracowaliśmy nie wlicza się do emerytury, a szef może nas wywalić bez żadnego "ale", nie wspominając już o niskiej pensji (chyba głodowej). No ale większość ludzi godzi się na to, gdyż w dobie kryzysu niewielu pracodawców stać by zatrudniać na normalnych warunkach albo też z tego powodu, że nie wszyscy są uczciwi, a takie zatrudnienie jest dla nich mniejszym wydatkiem. Przeszukując powierzchownie Kodeks Pracy nie natrafiłam na nic, co mogło rzucić jakiekolwiek światło na tą sprawę. Nie było paragrafu, który mówił cokolwiek na temat. Czyli wynika z tego ze są to tak naprawdę oszustwa te nie łamiące prawa. 

       Umowy o dzieło, umowy zlecenia oraz fałszywe samozatrudnienie są traktowane jako oszustwa przez Solidarność, która rozpoczęła kampanię o nazwie "Sy(zy)f". Dlaczego taka nazwa? Bo podobnie jak tytułowy Syzyf, umowy śmieciowe w każdym miesiącu zaczyna się pracę tak jakby od początku. Dlaczego "zy" jest w nawiasie (na plakacie litery są zatarte)? Bo to także syf. Na stronie Solidarności można znaleźć taki opis tzw. umów śmieciowych:

      Umowy śmieciowe to umowy narzucane pracownikowi w celu ominięcia prawa pracy. To przede wszystkim umowy o dzieło, umowy zlecenia oraz fałszywe samozatrudnienie, które również pozwalają pracodawcy omijać kodeks pracy.

      Pracodawca zmuszając do takiej umowy w istocie wyzyskuje pracownika i pokazuje mu, że traktuje go jak śmiecia. Mówiąc wprost, to „zgodny” z prawem wyzysk. 

      Trudno oczekiwać, aby pracownik takie śmieciowe zatrudnienie traktował serio. Byłby chyba niespełna rozumu, gdyby w taką pracę zbytnio się angażował i zdecydowanie powinien we własnym interesie szukać innego, uczciwego zatrudnienia.

      Trzeba sobie wyraźnie uświadomić, że z pozycji pracownika nie ma znaczenia, czy pracuje on na „śmieciówce”, czy na czarno. I w jednym i drugim przypadku, pozbawiony jest większości praw. Co gorsza traci nie tylko pracownik, ale i my wszyscy. Powszechność stosowania umów śmieciowych kosztuje nas obywateli wiele miliardów zł. rocznie.

      Więcej informacji na temat tej akcji można znaleźć na: 

      http://www.solidarnosc.org.pl/pl/strona-glowna/stop-umowom-smieciowym.html

      Także nettg.pl zamieścił artykuł na ten temat pisząc między innymi:

      Umowy śmieciowe to umowy narzucane pracownikowi w celu ominięcia prawa pracy. To przede wszystkim umowy o dzieło, kolejne umowy zlecenia oraz fałszywe samozatrudnienie, które choć ubezpieczone, również pozwalają pracodawcy omijać kodeks pracy (przepisy BHP, jurysdykcję PIP, działanie sądu pracy, itp.). Na przykład nie może walczyć o niewypłacone pieniądze przed sądem pracy, tylko sądem cywilnym, a to trwa latami i jest bardzo drogie" - pisze w oświadczeniu rzecznik

      Solidarność szacuje, że problem dotyczy ok. 4 milionów osób. Skąd te szacunki? Według Związku umowy śmieciowe nie dotyczą tylko osób, dla których są one wyłącznym źródłem dochodu, lecz także osób zatrudnione na cząstce etatu (nawet stałego), gdzie reszta wynagrodzenia - często zasadnicza - jest w ramach śmieciówek.

      http://m.nettg.pl/news/105374/ws-kampanii-przeciwko-tzw-umowom-smieciowym

      Tak więc rodzi się pytanie; Czy lepiej jest pracować na śmieciówkach, czy po prostu pozostać bez grosza i czekać na 'lepsze czasy"? No cóż, niektórym udaje się od razu znaleźć świetną pracę z dobrym dochodem i taką, którą na prawdę się lubi, ale co z innymi? 

       

      akcja przeciwko umowom śmieciowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Czy tzw. "umowy śmieciowe" to oszustwo?”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      środa, 31 października 2012 15:19
  • środa, 24 października 2012
    • Yorki z Kamerunu za darmo?

      No chyba yorki widma z Kamerunu :-( Z pewnością każdy z was marzy bądź marzył o małym rasowym piesku. Ostatnimi czasy stało się wręcz modne posiadanie rasy yorkshire terrier ale oczywiście nie każdego stać na taki zakup, gdyż jego cena waha się w granicach 500 - 100 złotych lub nawet więcej. I pewnie każdy by się skusił gdyby w jakimś serwisie zobaczył ogłoszenie typu "oddam pieska york za darmo" czy "YORKI SZCZENIĘTA ZA DARMO DARMOWE". To tylko dwa wybrane spośród setek o podobnej treści. Cóż, rasowe pieski, podobnie jak inne drogie rzeczy np. smartfony stały się wyznacznikiem statusu społecznego (przynajmniej niektórzy tak uważają). Ja sama bardzo chciałam takiego posiadać i ucieszyłam się widząc takowe ogłoszenie. Oczywiście jak mogłam podejrzewać że osoba, która pisze łamaną polszczyzną okaże się oszustem naciągającym ludzi na duże sumy pieniędzy. A zaczęło się tak niewinnie. No dobra, przejdę teraz do opisu oszustwa:
      Więcej »

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (138) Pokaż komentarze do wpisu „Yorki z Kamerunu za darmo?”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      środa, 24 października 2012 21:41
    • Witam na moim blogu

       Jestem Karmanphos i będę waszym przewodnikiem po wszelkiego rodzaju oszustwach. Jak wiecie, oszust oszustowi nierówny i każdy z nich prześciga się w pomysłach naciągania nieświadomych ludzi. Specjalnie nie użyłam słowa "naiwnych" bo niektórzy z naciągaczy stosują tak wymyślne sposoby że nawet obeznany w temacie da się nabrać. 

      Z pewnością ktoś stwierdzi, że już istnieją strony/serwisy/blogi i podobnej tematyce i że mój  blog jest kolejnym. Może to i prawda, ale nie do końca. Większość z nich zajmuje się określonym rodzajem oszustw np. internetowe. Ja pragnę zebrać jak najwięcej oszustw z każdego rodzaju i podać najważniejsze informacje o każdym. Chociaż nawet jakby powstało z tysiąc stron/serwisów/blogów to tylko można się cieszyć że coraz więcej ludzi będzie uświadomionych. 

      W każdym kolejnym wpisie będę zamieszczać co najmniej jeden rodzaj oszustwa, sposób działania naciągaczy oraz jak można uniknąć "nabicia w butelkę". Opiszę między innymi te, z którymi sama się zetknęłam oraz moją "walkę" polegającą głównie na ostrzeganiu i uchronieniu jak najwięcej ludzi przed dużymi stratami, które mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych.

      Pierwszym opisanym przeze mnie oszustwem będzie: "Yorki z Kamerunu za darmo". Zapraszam do śledzenia bloga, komentowania oraz informowania mnie o oszustwach na które sami się natknęliście. 

      Pozdrawiam :-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Witam na moim blogu”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karmanphos
      Czas publikacji:
      środa, 24 października 2012 14:33